Moja pierwsza animacja

„Studnia w środku lasu” – to moja pierwsza animacja która stworzyłam wraz z uczniami Zespołu Szkół w Osiu.

Jak już kiedyś wspominałam jestem nauczycielem w szkole podstawowej. W tym roku jako wychowawca świetlicy szkolnej wpadłam na pomysł aby stworzyć z dziećmi animację poklatkową. Muszę przyznać, że cały projekt zajął sporo czasu. Od pierwszego zdania na kartce po prezentację filmu w GOK-u  minęły 2 miesiące. Najłatwiejszy chyba był początek, czyli wymyślenie bajki i  postaci wspólnie z wychowankami klas I-III oraz napisanie scenariusza. To poszło nam wyjątkowo  sprawnie. Właściwie każde  zdanie podpowiadało dalszy ciąg wydarzeń. Dodatkowo zależało mi aby bajka ta miała morał, bo takie bajki jednak czegoś mogą nauczyć. Dlatego przygotowując scenariusz miałam największy wkład w jego ostateczny kształt, chociaż na etapie nagrywania tekstu i tak  musiałam go skrócić aby  zmieścić się w czasie i dopasować do obrazu. Po scenariuszu przyszła najciekawsza część da uczniów, którzy ulepili z plasteliny postaci i eksponaty, następnie zrobiliśmy scenografię. Malowane domki po kartonach od mleczek, drzewka z krepy, i tło, którym zajęłam się osobiście. Gdy wszystko było gotowe można było przystąpić do robienia zdjęć. To już była trudniejsza część projektu. Uczniowie po kilkudziesięciu zmianach postaci zaczynali się męczyć a poza tym musieliśmy się zmieścić w godzinie lub dwóch aby posprzątać scenografię ponieważ zaczynały się w tej sali lekcje. Przenoszenie eksponatów, scenografii i sprzętu do robienia zdjęć sprawiało trochę trudności ale ostatecznie dobrnęliśmy do końca zdjęć. Pozostało nagranie dialogu i narratora, co też okazało się nie lada wyzwaniem. Nie przemyślałam, że tekst na dwie strony maszynopisu zajmie uczniom klasy drugiej aż 9 minut. Musiałam uszczuplić tekst i podzielić role aby zmieścić się w czasie. Gdy już wszystko było gotowe mogłam przejść do produkcji na własnym komputerze.

Do nagrania filmu użyłam programu Movavi. Wrzuciłam zdjęcia, które były ostre, edytowałam w programie, dodałam tekst dzieci i muzykę jako podkład. Całość docięłam w taki sposób aby tekst zgrywał się z obrazem i powstał mój pierwszy film animowany. Z perspektywy czasu wiem, że popełniłam błędy, przede wszystkim przy robieniu zdjęć. Aparat powinien być bardziej statyczny, być może sprawę załatwiłoby robienie zdjęć za pomocą pilota. Mimo wszystko jestem zadowolona z pierwszej bajki, która była dużym przedsięwzięciem jak na warunki świetlicowe. Zapraszam do obejrzenia filmu, jeżeli się Wam podobał to zostawcie łapkę w górę, dzięki temu nasz film zdobędzie więcej widzów.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *