Powrót do malarstwa olejnego

Pracując w szkole i wykonując codzienne obowiązki w domu trudno stwierdzić, że w moim życiu zaszły jakie rewolucje, a jednak ostatnio zadziało się nawet całkiem pozytywnie. Po ponad 8 latach powróciłam do malarstwa olejnego. Co oznacza, że odkurzyłam schowane pod łóżkiem blejtramy, rozpakowałam stare jak i nowe farby i media malarskie i zabrałam się do pracy. Na początek aby nie zniechęcić się do tego rodzaju malarstwa zabrałam się za kopię obrazu specjalnie zamówioną przez mojego męża do pokoju. Zbyszek sam wybrał sobie temat i artystę. A, że ostatnio wciągnęło go morze to i obraz musiał być z gatunku marynistyki. Zdecydował się na twórczość Edgara Payne    Okazało się, że jest to nie lada wyzwanie. Po pierwsze format pracy musiałam dopasować do posiadanego płótna. I z bardziej kwadratowego musiałam przerobić go na prostokątny. Format dokładnie 100×70 zatem dużo większy niż oryginał. Widać to po nałożonej farbie. Ale starałam się w miarę możliwości odwzorować fakturę i kolory. Musze jednak przyznać ze ulotność prac Egdara a w szczególności światło które emanowało z jego obrazów było trudne do skopiowania. Tutaj znajdziecie galerię jego wyjątkowo pięknej twórczości. Obraz malowałam spoglądając na monitor komputera i to był błąd, ponieważ przekłamał mi kolory wyświetlając obraz w zimnych barwach. Zauważyłam to dopiero po skończonej pracy, ale wtedy pozostało już tylko nałożenie na całość lekko żółtej warstwy. W ten oto sposób powstał mój pierwszy po 8 latach obraz.

 

Było to jednak to za czym podświadomie tęskniłam. Zapach oleju jak i farb przywołał wspomnienia i radość tworzenia. Jeszcze większą radość sprawiło mi jednak malowanie swojego obrazu i idąc za ciosem, póki moja wena trwała postanowiłam namalować portret w nieco folklorystycznym klimacie. Od tego momentu nie mogę doczekać się weekendu lub wolnej chwili, przeważnie wieczorami kiedy mogę malować. Tak dużo jednak artystów mi się podoba i mnie inspiruje, że trudno mi wybrać styl, na którym mogłabym się wzorować. Dlatego dużo w moim malarstwie czerpię z impresjonizmu jak i realizmu. Staram się łączyć style i tworzyć z nich swój własny, zachowując spokój i przekazując emocje bohaterów.
Powrót do malarstwa olejnego mimo wielu lat przerwy okazał się jednak strzałem w dziesiątkę. Mam nadzieję, że czekam mnie jeszcze dużo wyzwań, które pozwolą mi doskonalić warsztat. Każdy nowy obraz jest podróżą w nieznane z której może wyjść całkiem fajna przygoda. Ja się przełamałam po tylu latach, więc mam nadzieję, że ci z was którzy się wahali w decyzji malowania olejnego nie będą dłużej zwlekać tylko tak jak ja zmierza się z wyzwaniem. Już wkrótce zamieszczę wpis z nowymi obrazami.
 Moje obrazy olejne wkrótce będą dostępne na stronie SKLEPU

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *